Od kłębka do nitki…

Dziś dzień trzeci akcji „Słucham podcastów w ruchu”. Oj kręciłam się i kręciłam, nie miałam chwili dla spokojności. I w kawałkach i w cząstkach i minutach rozdartych między sprawy ważne i…

Porcja zdrowej inspiracji

Jak to dobrze nie zamykać się w głowie swoich własnych przekonań i być czujnym na nowe. Jak to dobrze nie tkwić w wygodnych koleinach i popchnąć się do znalezienia nowego…

Wielka magia dnia powszedniego

Nieprzypadkowym przypadkiem… Lubię mówić, że coś mi się przydarza nieprzypadkowym przypadkiem. W zaplanowaniu niezaplanowanie się dzieje. Głowa chłonna, przestrzeni we mnie sporo, zmysły dostrojone do częstotliwości odbioru subtelnych inspiracji. Przyszły…

W drogę!

Zmiana. Słowo u niektórych wywołujące skrajne emocje. Ostatnio znajoma dusza zapytała czym dla mnie jest zmiana, z czym mi się kojarzy i jak mogę ją opisać. Zanim odpowiedziałam pomyślałam, idealny…

Puściło się, niech leci…

Przestałam. Puściło się. Uwolniło. Dni układają się same… W niedziałaniu działanie… Nie wyruszając docieram. Na powierzchni umysłu tworzą się fale. Po zwojach mózgu podróżują myśli… W ciele rodzą się emocje.…

Spotkanie po latach…

- Czy polubiłbyś/polubiłabyś siebie, gdybyś spotkał/spotkała siebie? Dziś mogę śmiało powiedzieć, że jasne! I dałabym się zainspirować i zmotywować i ponieść hen z marzeniami ku ich realizacji. Gdyby Agnieszka z…

Znaki, cuda i inne niespodziewanki

Jakże często modlimy się o pomoc, o jakiś ZNAK, CUD co robić, jaką decyzję podjąć, w którą stronę ruszyć. Jak często otrzymujemy odpowiedź? Myślę, że za każdym razem, tylko nasz…

Historia pewnego nasionka…

Dawno, dawno temu, za siedmioma morzami, siedmioma górami i siedmioma oceanami, było sobie małe nasionko. Tak naprawdę pozbawione życia. Ot, suchy kawałek czegoś. W zasadzie to nawet nie wiadomo było…

Dzieckiem być

Ja to jednak jestem jeden wielki dzieciak! I uwielbiam to w sobie przebardzo! Do twarzy mi kiedy bawię się w chowanego w mieszkaniu z własnym psem i znikam za drzwiami…

Iść?

Ludzie się mnie boją. Kiedy mnie widzą truchleją, płaczą, załamują ręce, kopią, czasem krzyczą albo się złoszczą, a czasem siadają i czekają, jakby czekali aż zniknę. Najczęściej jednak odwracają się…

Weź życie w swoje serce

Długo nie pisałam. Jak na mnie, przeszło miesiąc, to naprawdę długo. Nie żeby mi się nie chciało. Nie żebym nie miała o czym. Po prostu nie pisałam bo zajmowałam się…