Nagrywałam dziś kolejny odcinek podcastu Anatomia Dotyku. Opowiadam w nim o tym, o tym, że marzę, żeby móc oficjalnie powiedzieć, że w Pucku, na ulicy Kasztanowej 28 czynnie działa Instytut Badawczy Dotyku i Masażu Lomi Lomi. I że od dwóch lat nieoficjalnie już taki istnieje 😉. Przedstawiam jakie będą kolejne etapy lomi badania, dzielę się nadziejami, planami, rozczarowaniami i dlaczego nowe idee zawsze mają pod górkę.

Ledwo skończyłam, a tu nagrywa się na messengrze moja uczennica Iwona, która rok temu, we wrześniu, skończyła u mnie kurs. Z Iwonką mamy regularny kontakt. Dzieli się zawsze swoimi sukcesami, obawami i tym, jak z osoby, do której przychodzili ludzie głownie na relaks, teraz przychodzą na terapię masażem, (która nie wyklucza relaksu przy okazji 😉).

Iwonka powiedziała: „Dziś zadzwoniła do mnie moja ciocia seniorka, którą masaż lomi postawił na nogi i która kogo nie spotka, temu opowiada jak bardzo jej pomogło. U mnie na wsi jest klub seniora i ona tam już chyba każdemu opowiedziała o lomi. Ty wiesz o co ona mnie poprosiła? Żebym przyszła do klubu i zrobiła pogadankę o lomi. Najpierw uciszyłam się z tej propozycji, ale potem wystraszyłam i powiedziałam, że jeśli w ogóle to najszybciej w przyszłym roku. Ale im dłużej o tym myślałam, tym bardziej czuję, że się do tego nie nadaję, za bardzo bym się denerwowała. Nie mam pojęcia jak się do tego zabrać”.

W kilka minut zrobiłam Iwonie wietrzenie mózgu, podsunęłam kilka pomysłów i kobieta odważy się, pójdzie i zrobi świetną robotę! Bo będzie sobą, bo ma już doświadczenie w pracy z osobami chorymi, bo ma wsparcie swojej największej fanki cioci i przyjazny tematowi cały klub seniora! Nie mogę się doczekać jej wystąpienia, bo to będzie coś naprawdę ważnego i niezwykłego!

Wiecie co ona swojej cioci zrobiła? No to czytajcie dalej…

Pani była niedawno na spotkaniu dla seniorów, gdzie był grill, tańce i ciocia nie schodziła z parkietu. A był taki czas, że ciocia przez parę miesięcy nie wychodziła z domu, nawet nie była w stanie się sama ubrać. Miała usuwane 2 kręgi i odczuwała cały czas ogromny ból w odcinku piersiowym. Ból bioder uniemożliwiał poruszanie się, a zwykłe siadanie powodowało codzienny płacz. Mimo tego, lekarze nie zakwalifikowali cioci do operacji wstawienia endoprotezy. Dodatkowo pani doświadczała depresji po śmierci swojej córki i nie pamięta, kiedy spała spokojnie. Iwona sprawiła, że ciocia zatańczyła i już nie płacze. Gdzie by nie była czy w przychodni u lekarza, czy w sklepie i napotka kogoś, kto się żali na różne bóle, ciocia od razu mówi o lomi.

Kiedy ciocia po zabiegach lomi, wróciła na konsultację do ortopedy, lekarz kazał jej zrobić serię kontrolnych ćwiczeń. Wykonała wszystkie. „Pani jest zdrowa” – orzekł.” „Ale to nie pan mnie wyleczył” – wypaliła ciocia 😉 Jak to się mówi: „makao i po makale” 😉.

Ale to jeszcze nie koniec sukcesów tej odważnej dziewczyny. W szkole, w której zdobywa wykształcenie technika masażu, dostała kilka tematów prac zaliczeniowych i jeden z nich pozwala jej na opisanie masażu lomi lomi: „Wybrany masaż orientalny i jego wpływ na dobrostan pacjenta”. Tu sama może się rozpisać, bo ma doświadczenie z pracą z pacjentami z bólem właśnie techniką lomi lomi.

I coś dziś zrozumiałam… Osoby takie jak Iwona, są tymi pochwałami i znakami na jakie czekam ze świata poważnych specjalistów od zdrowia. Tyle razy opowiadałam (czasem nieudolnie, a czasem z ogromnym zaangażowaniem i z sensem) przed zacnym gronem fachowców jak niezwykle ważny jest dotyk i masaż, tyle maili wysłałam, tyle pytań i nadziei w nich zawarłam. I nic. Czasem dostałam pełen powątpiewania uśmieszek, a czasem odpowiedź wprost, że takie czary mary to nie bardzo, albo że w pewnych dziedzinach medycyny, „na masaż i dotyk nie ma miejsca”. Gdybym się tym wszystkim przejęła, również byłoby nic. Nic z lomi badania, nic z pomocy cioci Iwony, nic z efektów, nic z pomocy ludziom w bólu bo o to tu finalnie chodzi.

Łykałam wszystkie „nic” i wymyślałam kolejne etapy. Czasem coś o tym napisałam publicznie. Kilka osób zainspirowałam do tego, żeby przyszło na kurs lomi, kilkanaście do tego, żeby odważyły się dotykać ciała obolałe. I to osoby jak Iwona są moimi doktorami, profesorami i środowiskiem za jakim tęsknię. To takie osoby są moim wsparciem i nadzieją, zwłaszcza w chwilach, kiedy danego dnia usłyszę coś niemiłego, albo ktoś wytknie mi same błędy, czy brak wykształcenia medycznego lub fizjoterapeutycznego, zamiast zauważyć, że mi się w ogóle chce robić coś takiego jak lomi badanie, za darmo, w czasie wolnym. Iwona jest dziś moim człowiekiem z „branży”, profesorem i doktorem, który wystarczyłoby, żeby na moje eseje i płomienne przemowy powiedział: „Pani Agnieszko, robi Pani ważną pracę, jestem ciekawy co z niej wyniknie. Jeśli masaż Lomi Lomi pomaga, warto go badać. Powodzenia. Proszę dać znać jak postępy w dalszej pracy”.

A tu przychodzi Iwona i mówi, że ciocia tańczy!!!! Dobrze, że dwa lata temu i później, nie posłuchałam tych, którzy wspominali o błędach i uśmiechali się powątpiewając. Kolejny etap lomi badania wkrótce! I obejmie całą Polskę…

Iwonkę znajdziecie w Kudowskim SPA https://kudowskiespa.pl/

PS Tymczasem chętnych mogę nauczyć tej techniki od podstaw lub osobom już praktykującym pomóc pogłębić wiedzę. Miejsca na kursy są w połowie już zarezerwowane. Zwłaszcza w „edycji wiosennej”. Rozważam dodatkowy termin, ale na razie jeszcze można łapać 2 miejsca na kursie od podstaw i 4 dla „zaawansowanych”. Szczegóły

Słuchaj podcastu na ulubionej platformie

Kawula masaż Lomi Lomi

Nazywam się Kawula.
Agnieszka Kawula...

Wierzę, że empatyczny dotyk i masaż, budzi do życia oraz zbliża ludzi.

Poruszyło Cię?

Wirtualne cappucino

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino.
Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!