W listopadzie zeszłego roku rozpoczęłam pierwszy etap mojego badania nad wpływem masażu na człowieka. Jednym z etapów jest ankieta, którą wypełniły 1403 osoby z całej Polski. Raport niedługo zostanie opublikowany, natomiast już dziś chciałam wyciągnąć dane, które mnie poruszyły. Zapytałam między innymi o obawy związane z masażem.

Aż 61 osób boi się lub doświadczyło molestowania podczas masażu. Temat dotyka co 23 osobę, która wypełniła ankietę!  
„Byłam molestowania w trakcie facet dziwnie się o mnie ocierał”.
„Czułam się jak obiekt seksualny w związku z niestosownymi uwagami masażysty”.
„Jako kobieta bałabym się być masowana przez obcego mężczyznę.”
„Nie wiedziałam, że będą masowane piersi”.
„Doznałam kiedyś nadużycia jako pacjentka nastolatka w gabinecie fizjoterapeuty”.
„Obawa w związku z nieprofesjonalnym zachowaniem masażysty, który oceniał moje pośladki i piersi”.
„Że masażysta zrobi coś wbrew mnie, albo coś, czego się nie spodziewam”.  

Sama doświadczyłam, nadużycia podczas masażu lomi lomi. Zostałam wykorzystana i zostawiona z poczuciem winy, że „sama się prosiłam, bo taka byłam poblokowana”. Więc mam fioła na punkcie przykrywania części intymnych podczas masażu. Nie zgadzam się na lomi erotyczne. Nie mam miejsca na teksty „przecież to między nami masażystami” albo „nie przesadzaj, uwolnij się, masz blokady na seksualność”.  

Człowiek przychodzi do gabinetu ze swoimi ranami, bólami i często wstydem, musi się rozebrać. I leży taki obnażony, bezbronny pod ręcznikiem, a naszym podstawowym obowiązkiem jest zbudowanie jak najszybciej zaufania. Nie robi się tego poprzez milczenie. Nie robi się tego przez nie opowiadanie jak sesja będzie przebiegała. Moim obowiązkiem jako terapeuty, jest powiedzieć, że na KAŻDYM etapie masażu, ktoś może powiedzieć dość, dalej nie mogę, boję się, to za dużo, na dziś wystarczy.     Jeśli czujemy się podczas zabiegu niekomfortowo, TRZEBA mówić, a nie „jakoś wytrzymam”.

Masaż to nie kupowanie kurczaka na rosół, to praca z człowiekiem i wszystkim co w nim miększa. To ogromna odpowiedzialność za nas samych, którą jako terapeuci powinniśmy na siebie wziąć.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Na 42 osoby, które poddaję serii masaży (4-9 sesji w zależności od stanu zdrowia), 39 żyło z bólem (głównie pleców) dłużej niż rok. Większość pacjentów zjadła w tym czasie po kilkaset różnych tabletek przeciwbólowych (w...
– A co robisz w weekend majowy? – usłyszałam niedawno, kiedy wpisywałam termin ma masaż pacjentce – To już mamy maj? – Od 4 miesięcy mam widzenie i działanie tunelowe. Masuję. Uczę. Zapisuję. Słucham. Maj....
A kiedy potrzeba mi wiary w sens, sięgam po słowa moich pacjentów, którzy biorą udział w moim projekcie badawczym. Praca z masażem to potęga. Dzięki temu wiem, że i dla mnie jest nadzieja. Może komuś...
Przewiń do góry