Masaż zaczyna się po masażu

Ile osób, tyle efektów “after” lomi lomi nui.

Niektórzy po masażu fruwają i mogę iść kopać ogródek, albo przenosić meble przez pół nocy, a rano od nowa. Niektórzy najchętniej zostaliby na stole do masażu i spali. Niektórzy mają chwilowe zawroty głowy. A większość idzie od razu po masażu siku ;-). Prawda jest taka, że masaż zaczyna się po masażu.

Ciało oddaje tyle napięć ile zdoła, robi się miejsce dla limfy, krwi, nerwów, tlenu. No i się zaczyna praca ciała. Wtedy można się czuć różnie. Nie zawsze przyjemnie i super ach i och. Czasem dwa, trzy dni jest etap “zostaw mnie w mojej jaskini, teraz nie ma mnie dla świata”, a potem następuje turbodoładowanie energetyczne.

A czasem jest odwrotnie, nagły wystrzał energii i “nic mnie nie zatrzyma”, a po dwóch dniach spadek formy i zawirowania. Bywa różnie. A czasem nic się nie dzieje poza “zwykłym odpoczynkiem”.

I o tym opowiadam dziś na filmiku.

——

Zapraszam na indywidualny i intensywny kurs Lomi Lomi Nui dla każdego: https://agnieszkakawula.pl/about/

Zapraszam też do mojego podcastu. Raz w tygodniu wieści z mojego świata: https://radiokawula.pl/

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Kiedy tydzień temu zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał o termin na masaż, od razu odpowiedziałam „może uda się na koniec lutego”. Zanim padła odpowiedź: „ojej, ale nie da się nic zrobić?” usłyszałam ciszę pozbawioną...
Kiedy tydzień temu zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał o termin na masaż, od razu odpowiedziałam „może uda się na koniec lutego”. Zanim padła odpowiedź: „ojej, ale nie da się nic zrobić?” usłyszałam ciszę pozbawioną...
Dziś mniej emocjonująco, ale nadal edukacyjnie o tym, że nie każdy dotyk nam musi pasować nawet na kursach grupowych, kiedy masażu się uczymy, lub wymieniamy masażami. I to nie znaczy, że nie pasuje nam człowiek...
Scroll to Top