Zaznacz stronę

Czasem słyszę od moich klientów, że moje dłonie się rozmnażają, że jest mnie kilka, że trafiam idealnie w jakiś punkt i skąd wiedziałam i gdzie się tego uczyłam. Gdzie? Uczyło mnie moje ciało. Każda jedna grudka, napięcie, dyskomfort najpierw lokalizowałam u siebie. Czułam. Oddychałam. Puszczałam. Czasem kilka minut, a czasem lat. A potem łatwiej mi było dotykać innych, czasem nawet hen głęboko w mięśniu.

Nie uczyłam się tego w książkach, atlasach anatomii, ani kursach. Uczyło mnie każde jedno ciało, które przemasowałam. Dziś dzielę się tą wiedzą z innymi. Jak słuchać swojego ciała i jak to się potem przekłada na pracę z drugim człowiekiem podczas sesji Lomi Lomi Nui.

Shares
Share This