Trochę mnie pozamiatało. Tyle bym chciała opowiedzieć o czasie z Iwoną, ale wszystko, co najlepszego miałam, władowałam z nią. Czaiła się na lomi kurs u mnie od czerwca zeszłego roku. W lutym podjęła decyzję, że przyjedzie. Dziś ją wypuściłam.

– Do domu wraca inna Iwona – powiedziała, kiedy się uściskałyśmy na zakończenie.

Spędziłyśmy razem ponad 20h. Było zagubienie, łzy i historia życia, która wryła się w jej ciało, aż trudno uwierzyć, że tak dużo napięć udało się nam uwolnić.

Przyjechała skrajnie zmęczona i przepracowana. Po zajęciach czekała na nią dwójka dzieci. A mimo wszystko Iwona z dnia na dzień kwitła.

– Coś mi wyłączyłaś, jest mi tak lekko – nie mogła się nadziwić, że nauka może być też terapią i głębokim resetem.

Iwona długo zostanie w moim sercu. Kiedy mnie masowała, pomyślałam: „my, którzy doświadczyliśmy przemocy, dotykamy inaczej”. Przez chwilę miałam wrażenie, jakbym masowała sama siebie… Zadziwiające jak trudna przeszłość potrafi przerodzić się w lekarstwo dla innych. To był jeden z trudniejszych emocjonalnie dla mnie kursów, ale przyniósł najwięcej mądrości, czułości i zaufania. Jeśli czasem myślę, że moja praca wiele nie zmienia, to przychodzą takie dni, tacy ludzie, którym „coś się wyłącza” w czasie naszej pracy i to przekształca fundamentalnie.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Masaż Lomi Lomi jest zaraźliwy. Tak bardzo, że z klienta można samemu zostać lomi terapeutą 😊. Wystarczył jeden masaż u mojej uczennicy Małgosi, żeby Patrycja poczuła, że chce spróbować. To nie był dla niej łatwy...
– Ale mnie przeczołgałaś – powiedziała Ania po zakończeniu pierwszego dnia kursu nauczycielskiego. To był dla mnie wyjątkowy czas. Pierwszy raz przekazałam wiedzę, jak uczyć masażu lomi lomi, mojej „oryginalnej” uczennicy! Ania przyjechała na kurs...
Zosia na masaż umówiła się w Sylwestra 2021 roku. Jeszcze dzień wcześniej napisała „Rano przyjadę na masaż. Wcześniej podjadę na Hel, pożegnać się z Bałtykiem i podsumować rok. Masz może jeszcze jedno miejsce? Chciałabym przyjechać...
Przewiń do góry