Na 42 osoby, które poddaję serii masaży (4-9 sesji w zależności od stanu zdrowia), 39 żyło z bólem (głównie pleców) dłużej niż rok. Większość pacjentów zjadła w tym czasie po kilkaset różnych tabletek przeciwbólowych (w tym przepisanych na receptę) które, jeśli pomagały to jedynie na chwilę.

W terapii pozostaje jeszcze 14 osób, ale już dziś mogę powiedzieć, że wszystkim badanym udało się albo zmniejszyć poziom bólu tak, że tabletki przeciwbólowe nie są już wymagane (lub jedynie okazjonalnie), albo dolegliwości bólowe ustąpiły całkowicie.

Kiedy 5 miesięcy temu kiedy zaczynałam badanie, odważyłam się dotykać ciał napuchniętych tak mocno, że trudno znaleźć dla nich ubranie, które nie będzie drażniło, obolałych tak, że trzeba brać tabletki na sen, żeby choć parę godzin nie czuć nic, wykrzywionych do tego stopnia, że czynności takie jak wysiadanie z samochodu, ubieranie bluzki czy umycie pleców nie jest możliwe.

Ciało poddane terapii lomi lomi zmienia się na tyle, że w mózg zaczyna proces zapominania ścieżki neuronowej tworzącej połączenie z danym bólem. Chyba nawet nie wierzyłam, że takie efekty są możliwe. Nie wiedziałam też jak dużo ludzi zmaga się z bólem.

Dotarłam do „Ogólnopolskiego programu profilaktyki przewlekłych bólów kręgosłupa”, z którego dowiaduję się: „Dane szacunkowe wskazują, że około 70% osób dorosłych osób w Polsce kiedykolwiek doświadczyła bólów kręgosłupa (najczęściej w odcinku lędźwiowo-krzyżowym).

Dużym problemem w Polsce jest brak świadomości istoty bólów kręgosłupa i możliwości działań prozdrowotnych. Według ogólnopolskiego raportu „Otwarcie dla rehabilitacji” 49% osób odczuwających ból kręgosłupa decyduje się na pomoc ze strony specjalistów dopiero, gdy ból ten znacząco utrudnia funkcjonowanie. Dodatkowo, aż 46% osób, które pojawiają się w gabinetach specjalistycznych lekceważy ich zalecenia”.

Dlatego proszę, nie czekajmy, aż ból postawi pod ścianą i zacznie poszarzać dni, niszczyć wątrobę, odbierać sen, wyjaławiać emocjonalnie. Poszukajcie dobrego terapeuty ciała, najlepiej takiego, który pracuje na całym ciele, a nie tylko jego fragmencie. Szkoda przegapiać życie, na ból, którego może nie być.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Większą część mojego życia coś mnie boli. Od momentu, kiedy 15 lat temu przeszłam kilkuletnią psychoterapię, boli nawet bardziej. Najpierw ciało miałam zamrożone, docierały do mnie tylko wyjątkowo silne bodźce bólowe, takie, które ścinały i...
Czas to powiedzieć głośno: Lomi Lomi nie jest masażem magicznym. Wszystkie części składowe tego sposobu pracy z ciałem są zwykłe, logiczne, naturalne, poukładane. Przez 13 lat pracy tak naprawdę nie wiedziałam, dlaczego lomi ma aż...
Gienia zajmuje kolejkę Beni, Grażyna jest dyspozycyjna, ale „w poniedziałki co trzy tygodnie mam paznokcie i fryzjera, więc wtedy nie”, Maria boi się schodzić po schodach, ale do mnie przyjedzie, Danka też chce koniecznie „bo...
Przewiń do góry