Videopamiętnik młodej masażystki – głęboko w ciele

Kiedy ktoś przychodzi po raz pierwszy na sesję lomi, często jest zdziwiony, że to bardzo głęboki masaż i że bez zadawania bólu można dojść do utrudniających życie napięć.

Bo nie lubię kiedy ciało klienta kuli się w oczekiwaniu na ból i blokuje oddech. Wolę budować relację powoli, spokojnie, bez wymuszania. Ciało się wtedy odwdzięcza tak, by dotyk mógł swobodnie pomóc.

O i taka to praca. Na wszystkich warstwach człowieka 

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Share on facebook
Share on twitter
Share on pinterest
Share on linkedin
Share on whatsapp
Share on email

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

„Bardzo chciałabym zrobić kurs lomi lomi u Ciebie. Jestem fizjo i szukam osoby, która podchodzi do tego. Masażu terapeutycznie” – napisała do mnie Marta w lutym, a im bliżej było naszego kursu, tym bardziej emocje...
Odpowiadam na pytania nurtujące lomi terapeutów.
Pamiętacie w co się bawiliście najchętniej jako dzieciaki? Mała Kawula przepadała na całe godziny i robiła dwie rzeczy, albo leczyła swoje misie i robiła im codziennie zastrzyki i to prawdziwymi strzykawkami (często chorowałam, więc miałam...
Przewiń do góry