Zaznacz stronę

Kiedy ktoś przychodzi po raz pierwszy na sesję lomi, często jest zdziwiony, że to bardzo głęboki masaż i że bez zadawania bólu można dojść do utrudniających życie napięć.

Bo nie lubię kiedy ciało klienta kuli się w oczekiwaniu na ból i blokuje oddech. Wolę budować relację powoli, spokojnie, bez wymuszania. Ciało się wtedy odwdzięcza tak, by dotyk mógł swobodnie pomóc.

O i taka to praca. Na wszystkich warstwach człowieka 

Shares
Share This