„Naprawdę, że nie bierzesz pieniędzy za te masaże?” – zapytała mnie dziś pacjentka, która przyszła na pierwszy masaż w ramach mojego badania sprawdzania terapeutycznego aspektu lomi.„Zgadza się”.„W takim razie zawartość tej czarnej torby jest dla Ciebie”.

Przejęłam, wyjęłam i powiem Wam, że zestaw może dziwny, ale kiedy człowiek cały dzień pracował zarówno fizycznie, jak i intelektualnie, zje chałkę z masłem, na łyżeczkę nałoży miód pomarańczowo-goździkowy, a pięć minut później dziabnie ogórka kiszonego, bo po słodkim, dobrze wchodzi słone ?.

To był dobry dzień. Czuję, że wszystko, co dobre dałam, został mi całkiem fajny zapas na wieczór no i na pewno nie zawaham się uzupełnić zapasów kalorycznego zbiornika.Na więcej słów nie mam dziś siły. Piszę na nowej klawiaturze, nowego komputera, nowego systemu operacyjnego i to nie jest łatwe… Muszę jeszcze uzupełnić notatki z dzisiejszego masażu, zapisać co wyczułam i jak planuję dalszą terapię ciała klientki. A potem zjem, wiadomo co, oraz zabieram się za czytanie najpierw kryminału, a potem choć jednego rozdziału o ludzkim mózgu. Obiecałam sobie, że codziennie czytam coś dla relaksu i coś dla mądrości.

Słuchaj podcastu na ulubionej platformie

Kawula masaż Lomi Lomi

Nazywam się Kawula.
Agnieszka Kawula...

Wierzę, że empatyczny dotyk i masaż, budzi do życia oraz zbliża ludzi.

Poruszyło Cię?

Wirtualne cappucino

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino.
Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!