Oj dziś gruby temat. Opowiadam o masowaniu za pieniądze. Uwierzycie? ZA PIENIĄDZE! Jak to możliwe, żeby po wyuczeniu się zawodu, pójść do pracy i brać za to wynagrodzenie? Szok oraz niedowierzanie prawda?

Ile ja się nasłuchałam, że nie wyżyję, że mam pseudo biznesik, że to moja fanaberia, że mam iść do normalnej i porządnej pracy. A ja mam porządną pracę, nie kradnę, nie pożyczam, utrzymuję się sama z mężem czy bez, stać mnie na życie samodzielne. Bywało na bardzo skromnym poziomie, bywało na wysokim. Przeszłam drogę od wstydu by wziąć pieniądze za swoją pracę (!!!!heloł!!!) po zadowolenie.

Ale i tak echa tamtych słów, że sobie “nie poradzę” gdzieś jeszcze wylazły… Więc je dziś wywlekłam przed aparat i Wam daję.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Sylwia wsiadła w samochód koło 1 w nocy i przejechała całą Polskę, żeby na 8 rano dojechać do mnie na kurs masażu. Kobieta petarda! Bieneswoman, pani Sołtys, masażystka z dużymi wymaganiami i standardami pracy. Naoglądała...
Szkoła? Angela wspomina ją głównie z perspektywy bólu głowy tak silnego, że wpadła w machinę diagnozowania. Rezonanse, tomografie, lekarze, silne tabletki przeciwbólowe. Wszystko przynosiło słaby efekt. Dlaczego? Szkoła to był duży stresor. I choć Angela...
Masaż Lomi Lomi jest zaraźliwy. Tak bardzo, że z klienta można samemu zostać lomi terapeutą 😊. Wystarczył jeden masaż u mojej uczennicy Małgosi, żeby Patrycja poczuła, że chce spróbować. To nie był dla niej łatwy...
Przewiń do góry