Videopamiętnik młodej masażystki – Małe sprawy, wielkie znaczenie

Lomi Lomi Nui dało mi nowe życie. Z osoby zamkniętej, smutnej, sztywnej, obolałej rok po roku, zmieniałam się w bardzo fajną siebie. I nadal ewoluuję. Z lomi jest jak ze sztukami walki, co jakiś czas zdobywa się niewidzialny pas kolejnego wtajemniczenia. Może to dziwne, że masaż aż tak wywraca życie, ale mnie było i jest z tym bardzo po drodze. Miłość od ponad 10 lat. Nie zawsze łatwa, ale warta tego, co z nią przeżywam.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Kiedy tydzień temu zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał o termin na masaż, od razu odpowiedziałam „może uda się na koniec lutego”. Zanim padła odpowiedź: „ojej, ale nie da się nic zrobić?” usłyszałam ciszę pozbawioną...
Kiedy tydzień temu zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał o termin na masaż, od razu odpowiedziałam „może uda się na koniec lutego”. Zanim padła odpowiedź: „ojej, ale nie da się nic zrobić?” usłyszałam ciszę pozbawioną...
Dziś mniej emocjonująco, ale nadal edukacyjnie o tym, że nie każdy dotyk nam musi pasować nawet na kursach grupowych, kiedy masażu się uczymy, lub wymieniamy masażami. I to nie znaczy, że nie pasuje nam człowiek...
Scroll to Top