Jest jak jest i jest okej

DSCN3869
Wszystko jest w porządku takie jakie jest. Poranna sztywność ciała i pierwsze oddechy je budzące. Suficka muzyka w porannej modlitwie  i pokorny szum trawy znoszącej kolejny wybuch gorąca. Podróż do miasta obok. Cisza spokojnego serca. Łzy wzruszenia kiedy uwalnia się kolejnych wewnętrznych więźniów i patrzy jak przemienieni w piękne ptaki lecą wyżej i wyżej, aż całkiem znikają w chmurach. Radość z drogi, która nie ma początku ani końca. Wdzięczność ze spotkań tych przypadkowo-nieprzypadkowych. Wędrówka przed siebie, gdzie ludzie, gdzie ich brak, gdzie cisza, gdzie dźwięki, gdzie ja, gdzie woda w centrum miasta i nogi w niej schłodzone.
Wszystko jest w porządku takie jakie jest. Twarz bez masek i ozdób, ciało nagie takie jakie jest. Poranny sok marchewkowy i popołudniowe cappuccino. Wymiana mailowa, smsowa, telefoniczna. Wewnętrzne decyzje, które jeszcze nie wiem gdzie mnie doprowadzą. Niespodzianki. Pierwsze rozmowy po niemiecku. Uścisk obcej, acz osobliwie znanej kobiety… Wzburzone emocje wczoraj i uchodzące z nich powietrze kiedy się odpuszcza dziś. Podarte spodnie i chwilowy brak nowych. Pachnąca kąpiel po piętnastej i natarte olejem kokosowym ciało. Wypisana pocztówka. Odwołane spotkanie o piątej rano. Zmęczony spacerem pies.
Wszystko jest w porządku takie jakie jest. Ptaki lecą wolne. Las szumi. Ludzie idą. Samochody jadą. Ktoś umiera. Ktoś się rodzi. Trawa rośnie. Wulkany wybuchają. Wiosna. Lato. Jesień. Zima.
Tak. Wszystko jest w porządku. Energia płynie. Elipsa pozioma. Elipsa pionowa. Kamień wrzucony do jeziora. Kręgi docierają coraz dalej i dalej. W końcu milkną. Cisza. W niej tyle się wydarza. Odpoczywam w niej po tygodniu intensywnej nauki. Regeneruję się. Nie zagłuszam rozmyślaniami. Jest na to za cicho. Za błogo. Za spokojnie.
[choć dookoła nic takie się nie wydaje…]
…Mimo wszystko jest w porządku.

PS obrazek początkowy jest… materacem! tak! Leżał na chodniku i czekał na mnie aż podejdę, zdziwię się i kliknę ku pamięci foto… obrazek numer dwa to biała szałwia. Tli się. Czyści. Wgryza się w ciszę, a cisza nie ma nic przeciwko…

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Gienia zajmuje kolejkę Beni, Grażyna jest dyspozycyjna, ale „w poniedziałki co trzy tygodnie mam paznokcie i fryzjera, więc wtedy nie”, Maria boi się schodzić po schodach, ale do mnie przyjedzie, Danka też chce koniecznie „bo...
– Ale mnie przeczołgałaś – powiedziała Ania po zakończeniu pierwszego dnia kursu nauczycielskiego. To był dla mnie wyjątkowy czas. Pierwszy raz przekazałam wiedzę, jak uczyć masażu lomi lomi, mojej „oryginalnej” uczennicy! Ania przyjechała na kurs...
Znacie to uczucie, kiedy w grupie osób, mówicie otwarcie, że coś Wam nie pasuje i potem szybko okazuje się, że to z Wami coś jest nie tak? Często słyszałam, że mam coś zamknięte, zablokowane, niedrożne,...
Przewiń do góry