Od soboty popołudnia otrzymałam ponad 50 osobistych historii o tym jak wspieracie/byliście wspierani empatycznym dotykiem i delikatnym masażem w czasie choroby. Absolutnie najpiękniejsze!

Ponad 88% wypowiadających się w mojej ankiecie, która bada ważność empatycznego dotyku w czasie choroby, przyznało, że delikatny masaż/dotyk są dla nich wsparciem dla w czasie chorowania. Przeczytałam nie tylko o dobrych praktykach, ale też o przykrych doświadczeniach szpitalnych i traktowaniu chorego typowo medyczno-pielęgnacyjnie, co sprawiało, że osoby te czuły się uprzedmiotowione, samotne, wręcz nadużyte. Prawie 70% osób, które miały za sobą doświadczenia szpitalne, doświadczały dotyku tylko przy okazji wykonywania czynności medycznych. Ponad 98% ankietowanych uważa, że empatyczny dotyk/delikatny masaż powinny być stosowane w szpitalach, hospicjach i domach seniora.

Szczególnie poruszają mnie odpowiedzi z kategorii „inne”. Czytam, wzruszam się, tworzę dziesiątki nowych pomysłów na przyszły rok, tyle tam jest dobra. Ono nie może się zmarnować. Już teraz moje diagramy pokazują, że ponad 95% ankietowanych uważa, że osobom chorym i w niedyspozycji fizycznej potrzebny jest dotyk/delikatny masaż/przytulenie. A ponad 65% osób uważa, że empatyczny dotyk w czasie choroby może złagodzić ból oraz dyskomfort.  Ankietowani dzielą się swoją wrażliwością i czułością z mężami, żonami, babciami i dziećmi w sposób, który rozmiękcza moje rozklekotane z emocji serce.

Od soboty w ankiecie „Dotyk w czasie choroby” wypowiedziało się prawie 70 osób. To sporo, ale ciągle za mało, choć wstępne wyniki pokazują, że już mam próbę na skalę krajową i reprezentatywną.

Myślałam, że sobota będzie idealnym pomysłem na wypełnianie ankiety o dotyku w czasie choroby. Trochę przestrzeliłam. Sporo osób powiedziało mi, że w tygodniu jest na to więcej czasu. To zupełnie inaczej niż u mnie 😉. Nie chcę spamować, ale jeszcze coś w sprawie ankiety napiszę. I może jeszcze kogoś ubłagam o wypełnienie/podsunięcie właściwym osobom, które znają osoby 😉

Trochę mi wstyd, ale potem sobie myślę, że to ważne, więc może powinnam się wstydzić mniej, a raczej być dumną z tego, czego się podejmuję? Więc chodzę po prośbie do różnych osób, które znają więcej osób niż ja. Bardzo się krępuję słać takie prośby, żeby nie wyjść na sępa i na kogoś wyrachowanego. Ale z drugiej strony myślę: pracuję za darmo, nie śpię i się ekscytuję, denerwuję, martwię i znowu ekscytuję w imię czegoś większego niż mój strach. Nie raz chciałam odpuścić to moje badanie. Przez dwa lata co najmniej raz w tygodniu miałam dość. Ale jestem 24 miesiące później i wszyscy (pacjenci i praktycy masażu), którzy skorzystali na mojej pracy byli tego mojego emocjonowania się warci.

Dziś rano byłam zrozpaczona, że tylko 68 osób się wypowiedziało. Ale jeśli spojrzeć na to z jasnej strony mocy, to aż 68 osób, które się zatrzymało, którym zależy, które szczerze odpowiedziały na pytania wymagające skupienia oraz zastanowienia. A kilkadziesiąt napisało do mnie prywatne wiadomości ze swoimi dodatkowymi historiami.

Jeśli miałam jakieś wątpliwości czy ta ankieta ma sens, to po przeczytaniu wszystkich odpowiedzi, zaczynam nabierać przekonania, że przez najbliższe lata nie ma dla mnie zawodowo niczego ważniejszego niż edukowanie i propagowanie empatycznego dotyku/masażu.

Dlatego jeśli znasz kogoś, kto może znać kogoś, to bardzo proszę o pomoc w propagowaniu tej ankiety. Doświadczenie każdego z nas, jest ważne i potrzebne. A mężczyzn zapraszam szczególnie 😉 bo panowie są tu w mniejszości ankietowanej.

Chciałabym rozpocząć większy dialog o tym jak wspierać dotykiem osoby chore i cierpiące fizycznie (zarówno przewlekle jak i przy lżejszych dolegliwościach typu angina/grypa). Jak i czy w ogóle wtedy włączać dotyk w służbie chorym? Jakie jest nasze doświadczenie w tym temacie (zarówno jako osoba, która kiedyś chorowała lub wspierała chorego bliskiego)? Ankieta jest jednym z tyni kroków do większego celu.

Nad wszystkim pracuję sama, za własne pieniądze i po godzinach głównej pracy, robię to w imię edukacji i czynienia świata odrobinę wrażliwszym.

Wypełnienie ankiety może zająć max 25 min. To sporo czasu, ale jednocześnie wierzę i mam taką intencję, że odpowiadanie na pytania wyzwoli w wypełniających dobre emocje i będzie inspiracją. Z kubkiem herbaty czy ulubionej kawy w ręku czas minie jeszcze przyjemniej. Obiecuję, to nie jest nudna ankieta.

Słuchaj podcastu na ulubionej platformie

Kawula masaż Lomi Lomi

Nazywam się Kawula.
Agnieszka Kawula...

Wierzę, że empatyczny dotyk i masaż, budzi do życia oraz zbliża ludzi.

Poruszyło Cię?

Wirtualne cappucino

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino.
Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!