Dwa lata temu powstał Instytut Dotyku i Masażu. W tym czasie przeprowadziłam pięć dużych badań i opublikowałam raporty o masażu lomi lomi oraz o dotyku w zdrowiu i w chorobie. Każdy kolejny projekt układa mi się w jedną, coraz pełniejszą opowieść o tym, jak bardzo człowiek potrzebuje mądrego, empatycznego kontaktu.
Dziś do tej opowieści dołącza nowy raport: „Dotyk troski w opiece nad seniorami”. Ma dopracowaną, czytelną oprawę graficzną. Wszystkie raporty od samego początku (już 5 lat!) składa graficznie mój mąż, z cierpliwością, której potrzebuje każda publikacja, jeśli ma być naprawdę gotowa do życia poza komputerem.
Najnowszy raport pokazuje dotyk jako narzędzie codziennej opieki, które przynosi korzyści w codziennej pielęgnacji, w komunikacji, w kryzysie i w drobnych chwilach, które składają się na godność człowieka. W instytucjach dotyk często przybiera formę czysto zadaniową. Taki styl kontaktu osłabia relację i obniża poczucie bezpieczeństwa.
Badanie ukazuje dwie perspektywy. Pierwsza należy do seniorów, którzy dotyk odbierają. Druga należy do opiekunów formalnych i rodzinnych, którzy dotykiem pracują w realnych warunkach. Celem było uchwycenie znaczenia empatycznego dotyku, zebranie praktyk, które wspierają oraz rozpoznanie barier edukacyjnych, psychologicznych i organizacyjnych.
Raport prowadzi przez kilka kluczowych wątków:
- obraz dotyku w oczach opiekunów i seniorów
- definicję dotyku troski i jego funkcje w opiece
- źródła wiedzy opiekunów oraz ich doświadczenia edukacyjne
- przeszkody, które utrudniają wprowadzanie dotyku w codzienności placówek i domów
- gotowość opiekunów do uczenia się i rozwijania kompetencji dotykowych
- konkretne wnioski o tym, co dotyk wnosi do jakości opieki
Wyniki ankiety są jasno pokazują, że 97% opiekunów uznaje, że osoby chore i niesamodzielne potrzebują bliskości fizycznej, takiej jak dotyk, masaż i przytulenie. 96% postrzega dotyk i delikatny masaż jako kluczowy element komunikacji z pacjentem. 93% chce uczyć się empatycznego dotyku. 99% łączy dotyk z poprawą samopoczucia chorego także poza fizjoterapią.
W programach kształcenia opiekuńczego mocno obecne są tematy ryzyka, granic i prawa. Praktyczny trening dobrego, bezpiecznego dotyku zajmuje mało miejsca. W rezultacie wiele osób pracuje intuicyjnie, a intuicja w systemie pełnym presji bywa samotna. Pojawiają się obawy o przekroczenie granic i o błędne odczytanie intencji. Pojawia się też lęk przed sprawieniem bólu. Swoje robią warunki pracy: tempo, niedobory kadrowe, atmosfera oceny w zespole. Natomiast raport pokazuje wyraźnie, że opiekunowie chcą dotykać tak, żeby wspierać pacjentów i podopiecznych.
Ten materiał stanowi fundament większej pracy. Od ponad pół roku buduję innowację społeczną „Dotyk troski”. Wiosną udostępnię dwie bezpłatne ścieżki edukacyjne: dla opiekunów formalnych pracujących w placówkach oraz dla opiekunów rodzinnych.
Od kilku dni trwa testowanie ścieżki formalnej. Opiekunowie czytają podręcznik, oglądają materiały wideo i sprawdzają standard wdrożenia dotyku troski w swoich placówkach opiekuńczych. Nie ukrywam, dość mocno się denerwuję, a mając na uwadze mój obecny stan psycho-fizyczny powstaje z tego całkiem solidna mieszanka różnych emocji… Dlatego dziś doładowuję trochę siebie i świat publikacją raportu. Od dziś można z niego czerpać troskę.
Jeśli po lekturze coś w Tobie zostanie, napisz do mnie. To właśnie dzięki takim sygnałom powstała cała innowacja i kolejne działania. Zapraszam do pobrania i lektury raportu.
*Projekt „Dotyk troski” realizowany jest w ramach „Generator Innowacji. Sieci Wsparcia 3”, dofinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego+. Lider i partner wiodący: PCG Polska Sp. z o. o.l. Partner projektu: Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”.
