Mięśnie są jak gigantyczne albumy ze zdjęciami. Ciało pamięta tysiące wydarzeń. Emocja za emocją. Stres. Radość. Smutek. Przyjemność. Podczas masażu można dokopać się do starych, pożółkłych fotografii, do spraw zapomnianych, a jednak głęboko zapisanych w historii życia. Ciało jak polaroid wyrzuca z ciebie klatka za klatką wszystko to, przed czym tak często odwracasz wzrok obiecując sobie, że zajmiesz się tym później. Tak mija później, za później, aż zapomnienie drapie bólem, sztywnością, niemocą, ciężarem.

Jestem zwolenniczką niekumulowania napięć. Jeśli coś mnie „zaburzy” danego dnia, robię sesję automasażu, chciałabym być jak mój pies, który od razu strzepuje z siebie stres. Chcę mieć dostęp do wspomnień wspierających, uśmiechających i zmiękczających serce. One też są w naszych mięśniach, ale często przygniatają je albumy pełne fotografii zranień.

Lomi Lomi Nui zdejmuje z ciała warstwy ciężaru, a uwolniony, głęboki oddech oczyszcza przykurzoną radość. I wtedy sobie przypominasz o tym, że masz, tyle w życiu masz, że to smakuje, pachnie, mieni się kolorami.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się z innymi!

Jeśli treści, którymi się dzielę, są dla Ciebie ważne lub inspirujące, możesz zabrać mnie na wirtualne cappuccino. Z przyjemnością dam się zaprosić.

Nazywam się Kawula.

Agnieszka Kawula

Jestem jak Bond, James Bond. Moje super moce to hawajski masaż Lomi Fizjo oraz automasaż. Jestem dziewczyną z YouTube’a. Ciągną do mnie jednorożce i kocham cappuccino. Mam najfajniejszego psa terapeutę!

Nie przegap kolejnych wpisów!

Zapisz się na mój newsletter i bądź na bieżąco!

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA. Mają zastosowanie Polityka prywatności oraz Regulamin serwisu Google.
Twoje dane będą przetwarzane w celu wysyłki Ci newslettera, a ich administratorem będzie Agnieszka Kawula. Szczegóły: polityka prywatności.

Poruszyło Cię?

Napisz do mnie.

Może Cię również zainteresować

Kiedy tydzień temu zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał o termin na masaż, od razu odpowiedziałam „może uda się na koniec lutego”. Zanim padła odpowiedź: „ojej, ale nie da się nic zrobić?” usłyszałam ciszę pozbawioną...
Kiedy tydzień temu zadzwonił do mnie mężczyzna i zapytał o termin na masaż, od razu odpowiedziałam „może uda się na koniec lutego”. Zanim padła odpowiedź: „ojej, ale nie da się nic zrobić?” usłyszałam ciszę pozbawioną...
Większą część mojego życia coś mnie boli. Od momentu, kiedy 15 lat temu przeszłam kilkuletnią psychoterapię, boli nawet bardziej. Najpierw ciało miałam zamrożone, docierały do mnie tylko wyjątkowo silne bodźce bólowe, takie, które ścinały i...
Scroll to Top