Zaznacz stronę

I trening i taniec i zabawa. Czyli indywidualny kurs masażu Lomi lomi nui u Kawuli czyli mła.

Zawsze chciałam chodzić do takiej szkoły, gdzie nie ma ocen, gdzie docenia się mocne strony ucznia, gdzie zachęca się do wysokich lotów, we własnym tempie, uznając wrażliwość indywidualnie, a nie schematem. I taką szkołę sobie stworzyłam sama 😉 Uczę, a raczej wyciągam talenty ze swoich uczniów, wzmacniam je i podpieram techniką, którą oni potem sobie układają tak jak lubią i czują.

Czego uczą się kursanci? Ano różnych rzeczy: automasażu czyli jak sobie samemu uwolnić napięcia z ciała, elastyczności i płynnych ruchów dzięki „fregacie” czyli tańca, który synchronizuje półkule mózgowe i nadaje masażowi flow, ale też super ładuje akumulatory ciało masażysty, no i jest jeszcze szczegółowa technika masażu. A to wszystko w 5 dni! Czy to wystarczy? Zdecydowanie. Dnia 6ego możesz iść, masować i praktykować ile Ci się chce. I oczywiście zarabiać na swojej pracy.

Bo to praca, bo to nowy zawód, bo to może być fajne uzupełnienie ścieżki już obranej, albo całkowity zwrot akcji życia.

Zapraszam 💚 każdy uczeń inny, każdy dostaje tyle ile fabryka dała, każdy potem samodzielnie idzie dalej i działa. Tymczasem z Agnieszką bawimy się i masujemy, a pomiędzy elementy dogoterapii, wiadomo. Mój pies Gandhi, główny inspektor budowy

Shares
Share This