🟡 Z pamiętnika innowatorki
W czwartek prowadziłam badania terenowe i rozmowy w Rose – kolejnym miejscu, w którym testowana będzie moja innowacja społeczna „Dotyk troski dla seniorów”. Zanim stworzę program edukacyjny, zbieram głosy tych, którzy dotyku doświadczają codziennie. To nie są łatwe rozmowy. Nie pytam o pogodę. Pytam o to, co się dzieje, gdy ktoś kogoś dotyka przy myciu, przewijaniu, ubieraniu. Pytam o poczucie bycia widzianym albo przeciwnie: o bycie traktowanym jak zadanie do wykonania. Pytam jaki dotyk sprawia, że można poczuć się jak człowiek.
Niektóre rozmowy są krótkie. Ciało moich rozmówców szybko się męczy, a koncentracja rwie albo na chwilę zawiesza. Ale każdy z seniorów wnosi coś niezwykle cennego. Dla mnie to rozmowy nie tylko o opiece, ale tak naprawdę co to znaczy być człowiekiem ze wszystkimi warstwami: cielesnością, emocjami, historią oraz o ludzkiej godności. I choć spotykam różne osoby, w różnych miejscach i kontekstach zdrowotnych, zaczyna się z tego wyłaniać spójny obraz. Trzy rzeczy powtarzają się najczęściej:
🔸 Przede wszystkim spokój.
Nie chodzi tylko o to, by mówić do podopiecznego „łagodnie”. Chodzi o spokojną obecność.
Kiedy opiekun mówi zniecierpliwionym głosem, nawet nie podnosząc tonu, ciało się zamyka na kontakt. Czasem dosłownie: sztywnieje, „przestaje współpracować”. Czasem emocjonalnie: pojawia się smutek, płacz, krzyk, wycofanie. Seniorzy wyczuwają to natychmiast. Spokojny głos, spokojny dotyk mogą wyciszyć napięcie lub wprowadzić lęk.
🔸 Dotyk bez pytania odbiera poczucie bezpieczeństwa.
Może być fachowy i technicznie poprawny. Ale jeśli dotyk dzieje się bez zapowiedzi, bez „czy mogę?”, może ranić. Moi rozmówcy zgodnie mówią: „Niech mi tylko ktoś powie, co będzie robił. Chcę się przygotować.” To są te mikromomenty, które mogą przesądzić o tym czy ktoś czuje się bezpieczny czy tylko obsługiwany.
🔸 Ciało pamięta.
Pośpiech, chaos, szarpanie zostają w ciele na długo. A kiedy ktoś leży w łóżku przez większość dnia, to nieprzyjemne wrażenie potrafi stać się nieznośnym towarzyszem.
Ale ciało pamięta też dobre rzeczy. Gdy ktoś pogładzi rano zesztywniałe i obolałe plecy, zapyta, czy tempo mycia jest w porządku albo wmasuje krem w zmęczone nogi. To potrafi przynieść ulgę na długie godziny. Dla seniorów z którymi rozmawiałam to nie są drobiazgi, a konkretne działania, które poprawiają im komfort dnia.
Za każdym razem w rozmowach słyszę też: „Dziękuję, że Pani pyta.”
🟣 PS Jeśli opiekowałaś/-eś się kiedyś bliskim seniorem: w domu, w chorobie, w codzienności, możesz wypełnić ankietę online. Twoje doświadczenie ma dla mnie ogromne znaczenie. https://forms.gle/F8WH7fus9fdTtorx7
Odpowiedzi zbieram jeszcze przez tydzień.
📌 PS 2 „Dotyk troski dla seniorów” to innowacja społeczna, która powstaje po to, by wprowadzić nowy standard empatycznego dotyku w opiece nad osobami starszymi.
Projekt otrzymał dofinansowanie w ramach programu „Generator Innowacji. Sieci Wsparcia 3”, współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus.
