Czasem na początku masz tylko intuicję.
Kiedy w grudniu pojawił się pomysł na Dotyk w chorobie – konferencja dzięki inicjatywie Laura Kościńska-Grzesik z Puckiej Kliniki Terapeutycznej, wiedziałam jedno: to jest ważne. Wiedziałam też, że czeka mnie wiele rozmów, maili, próśb i tłumaczenia – dlaczego dotyk w chorobie to nie dodatek, ale coś fundamentalnego. Ale co innego wiedzieć, a co innego przekonać do tego innych. Nie miałam gotowego planu. Miałam przekonanie, że to trzeba zrobić.
Rozpoczęłam poszukiwania prelegentek, które entuzjastycznie reagowały na mój pomysł i przyjęły zaproszenie, mimo napiętych grafików. Potem napisałam do pani burmistrz Hanny Pruchniewskiej. Zastanawiałam się: Czy mnie wysłucha? Czy zobaczy w tym sens?
Nie tylko wysłuchała – od pierwszej chwili mnie wspierała. To nie był nasz pierwszy kontakt – pani Hanna Pruchniewska pomogła mi już wcześniej, kiedy pracowałam nad raportem o dotyku w chorobie. Udostępniła ankietę, zachęcała mieszkańców do udziału w badaniu, a potem, kiedy raport się ukazał, pogratulowała mi sukcesu. Dla mnie to było i jest ogromnie ważne.
Puck to moje miejsce. Mieszkam tu prawie 6 lat – tu jest mój dom. I to, że burmistrzyni dostrzega i wspiera osoby takie jak ja, które robią coś nietypowego, ale ważnego – to naprawdę wiele znaczy. Teraz Miasto Puck i pani burmistrz patronują konferencji.
A potem zaczęła się droga po patronaty i wsparcie dla konferencji. Pisałam dziesiątki maili – z prośbą o patronat, o sponsoring. Nie do przypadkowych firm, ale do takich, które są mi bliskie, których produkty znam, których idee podziwiam. Dla mnie to nie tylko logo na plakacie – to ludzie, których wartości są podobne do moich.
Do tej pory wsparły mnie ROSE Senior Resort Całodobowa opieka i rehabilitacja nad morzem, Hewmed Katarzyna Hewelt i Paulina Dwernicka (to są historie, które zasługują na osobny wpis – pojawi się niebawem).
I był też ten jeden mail, który wysłałam chyba bez większej nadziei.
Do Polskiej Akademii Nauk. Polska Akademia Nauk
„Pewnie trafi do spamu” – pomyślałam. Tak jak większość listów, które piszą osoby nieznane, bez kontaktów i doświadczenia w marketingu.
Ale dziś dostałam odpowiedź. Entuzjastyczną!
Nie tylko przeczytali mojego maila. Za zgodą Prof.Grzegorz Węgrzyn Prezesa Oddziału PAN w Gdańsku, konferencja otrzymała patronat honorowy.
Dla mnie to ogromne wyróżnienie.
Dla kogoś, kto po prostu wierzy w sens dotyku, masażu i bada go na gruncie polskim.
Dla kogoś, kto nie ma doświadczenia w kampaniach.
Dla kogoś, kto czasem boi się ludzi i dzwonienia do obcych osób.
Organizowanie konferencji to wyzwanie – logistyczne, finansowe, mentalne. Wymaga uporu, (wsparcia przyjaciół i cierpliwego męża
), godzin rozmów, przekonywania, że temat dotyku w chorobie nie jest niszowy, nie jest drugorzędny – jest fundamentalny. To przecież dotyk czy łagodny masaż może przynieść ukojenie, zmniejszyć lęk, dać siłę w procesie leczenia.
Ta konferencja to coś więcej niż wydarzenie.
To tworzenie przestrzeni na rozmowę o tym, co najważniejsze – o bliskości, trosce i wsparciu w chorobie.
2 kwietnia, Puck w Pucka Klinika Terapeutyczna – spotkajmy się tam!
Rezerwacja miejsca i biletów przez stronę internetową (link w komentarzu).
Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają, którzy wierzą w tę ideę i którzy pomogli mi dotrzeć do tego miejsca. To, co mi mówicie, ma dla mnie ogromne znaczenie.
