Dawno nie odbyłam tak pogodnej i ciepłej rozmowy na jeden z najtrudniejszych tematów z jakimi może zetknąć się każdy z nas.
Zastanawiałam się czy maj ze swoimi bzami w pełnym rozkwicie, słońcem, które potrafi już porządnie przypalić skórę i szalejącymi w kwiatach owadami to dobry miesiąc na ten odcinek podcastu „Anatomia dotyku”.
Ale przecież śmierć nie wybiera ani miesiąca, ani pogody, ani pory dnia. Przychodzi i robi swoje. Ci co zostają rożnie sobie z tym radzą. Dlatego postanowiłam poszukać czułości i bliskości tam, gdzie czasem o niej nawet nie myślimy.
O tym czy, gdzie i w jaki sposób można doświadczać dotyku, kiedy w naszym najbliższym otoczeniu zjawia się śmierć – porozmawiałam z czułą przewodniczką w żałobie – Emilią Mandes. Emilia otacza opieką osoby prywatne oraz pomaga instytucjom zrozumieć wpływ straty na efektywność pracownika. Towarzyszy w żałobie, trudnych chwilach związanych ze śmiertelną chorobą, prowadzi ceremonie pogrzebowe i pomaga odzyskać spokój po stracie. Jest członkinią Instytutu Dobrej Śmierci w Warszawie.
Szukałyśmy odpowiedzi między innymi na pytania:
Czy i kiedy jest miejsce na dotyk w umieraniu, w żałobie, w godzeniu się z nieuniknionym?
Czy można towarzyszyć komuś w stracie też dotykiem?
Czy i jak towarzyszyć dotykiem, bliskością fizyczną osobie, która odchodzi? Jak się nie bać bliskości wtedy?
Jak rodzina może sama zadbać o ciało bliskiego?
Jak przejść przez ceremonię pożegnalną doświadczając wsparcia i czułości najbliższych?
To naprawdę bardzo ciepły i pogodny odcinek. Mam nadzieję, że przyniesie Wam ukojenie, nadzieję i coś, czego po tego typu temacie się nie spodziewaliście.
Emilię znajdziecie na Face Booku i na jej stronie internetowej