Odważyłam się.
Po roku od napisania mojego raportu o empatycznym dotyku w chorobie, dziś udostępniłam go światu szerzej – w wersji angielskiej, w otwartym repozytorium naukowym Zenodo. To oznacza, że od teraz można go znaleźć, przeczytać, zacytować i wykorzystać nie tylko w Polsce, ale w dowolnym miejscu na świecie, gdzie ktoś, tak jak ja, wierzy, że dotyk ma znaczenie.
Bo Zenodo to międzynarodowa platforma prowadzona przez CERN i Komisję Europejską. Działa jak archiwum otwartej nauki, nadaje każdej publikacji DOI, czyli unikalny, trwały numer identyfikacyjny, taki jak w czasopismach naukowych. Mój raport też ma swój własny DOI, indywidualny ślad w świecie.
Przyznam, że trochę się bałam. Zwlekałam, choć tłumaczenie zostało zrobione przez najlepszą tłumaczkę i nauczycielkę jaką znam. W głowie miałam te wszystkie głosy: że to może jeszcze nie dość dobre, że nie jestem naukowczynią „z tytułami”, że mogłam to pewnie zrobić jeszcze lepiej. Ale dziś mówię: „To jest wystarczająco dobre. Bo jest szczere, potrzebne i gotowe, żeby żyć własnym życiem.” Zrobiłam to nakładałem własnej wiedzy, czasu i pieniędzy.
Dotyk łączy. Kto wie, może ktoś kiedyś przeczyta ten raport i znajdzie w nim coś, co poprowadzi go dalej. Może spotka mnie kiedyś ktoś, kto powie: „to właśnie ten tekst coś we mnie poruszył i zainspirował”. Może się z tego urodzi coś większego niż umiem sobie wyobrazić.
To mały krok, ale dla mnie ważny. Bo zaczyna nowy etap, nad którym już rozpoczęłam pracę. O każdym zrobionym kawałku, będę Wam pisać.
📖 A jeśli chcesz zajrzeć do mojego raportu i zobaczyć, czy dotyk w chorobie jest w ogóle potrzebny i jakie mamy jako społeczeństwo w tym temacie doświadczenie to można pobrać sobie wersję polską i angielską za darmo. Gdyby ktoś chciał wesprzeć moje działania może zamówić sobie raport drukowany.
