Martwe strefy na ciele

– To ja mam tu napięcia?

– Ojej, nie wiedziałam/łem, że tu można masować!

Między żebrami, w zakamarkach mostka, głęboko w stawach, na szyi, mamy takie miejsca, których się nie dotyka. Zapomniane kawałki ciała, które pomasowane, dostrzeżone, uwalniają ogrom przytkanej energii życiowej.

Podczas masażu hawajskiego lomi lomi nui docieram właśnie do tych rejonów mało oczywistych, tych zapomnianych przez nas samych i uznawanych, że przecież tam to nie ma nic „ciekawego”.

A jest, i to ile!

Opowiadam też o tym, jak bardzo wystawa „Human body exhibition” wpłynęła na mnie i moje postrzeganie ciała, a także na mój masaż.

Masaż zaczyna się po masażu

Ile osób, tyle efektów „after” lomi lomi nui.

Niektórzy po masażu fruwają i mogę iść kopać ogródek, albo przenosić meble przez pół nocy, a rano od nowa. Niektórzy najchętniej zostaliby na stole do masażu i spali. Niektórzy mają chwilowe zawroty głowy. A większość idzie od razu po masażu siku ;-). Prawda jest taka, że masaż zaczyna się po masażu.

Ciało oddaje tyle napięć ile zdoła, robi się miejsce dla limfy, krwi, nerwów, tlenu. No i się zaczyna praca ciała. Wtedy można się czuć różnie. Nie zawsze przyjemnie i super ach i och. Czasem dwa, trzy dni jest etap „zostaw mnie w mojej jaskini, teraz nie ma mnie dla świata”, a potem następuje turbodoładowanie energetyczne.

A czasem jest odwrotnie, nagły wystrzał energii i „nic mnie nie zatrzyma”, a po dwóch dniach spadek formy i zawirowania. Bywa różnie. A czasem nic się nie dzieje poza „zwykłym odpoczynkiem”.

I o tym opowiadam dziś na filmiku.

——

Zapraszam na indywidualny i intensywny kurs Lomi Lomi Nui dla każdego: https://agnieszkakawula.pl/about/

Zapraszam też do mojego podcastu. Raz w tygodniu wieści z mojego świata: https://radiokawula.pl/

Co to znaczy, że ciało ma pamięć?

„Coś” Ci wlazło w plecy. Tyle stresów w pracy i kark boli. Ktoś Cię wkurzył i zaczyna boleć brzuch, łopatka albo głowa. Stres zawsze znajdzie sobie kawałek ciała, w którym może się schować. Bo takie jest nasze ciało, ono chłonie. Ono pamięta. Jest jak wielki album ze zdjęciami. Od Ciebie zależy do jakich wspomnień powrócisz i co one z Tobą zrobią.

Bo pamięć potrafi i boleć, ale też przynosić ukojenie. Ty wybierasz co oglądasz na ekranie swojego ciała. Ale bywa też tak, że te najtrudniejsze historie chowają się bardzo głęboko. I same nie wyjdą. Wtedy warto im pomóc na przykład dobrym masażem albo automasażem.

To moje super moce, które są ze mną od 13 lat i one naprawdę potrafią wyciągnąć niezłe śmieci 😉

——-

Więcej o automasażu na https://rozmasujto.pl/ czyli zrób to sam 😉

A o przygodach ciała i emocji wszelkich gadam raz w tygodniu: https://radiokawula.pl/

Czy dobry masaż musi boleć?

„Jeśli nie boli to nie jest skuteczne. Po masażu poboli, poboli i przestanie. Zagryź zęby i wytrzymaj”.

– Zbyt wiele razy słyszałam takie teksty, kiedy podczas masażu płakałam z bólu, albo przez tydzień po, dochodziłam do siebie i wcale mi nie było lepiej. Po bolesnych masażach czułam się obita, skurczona, wykrzywiona, jakby mnie ktoś obrzucił ziemniakami. Siniaki pod skórą krzyczały: TO NIE DLA NAS! NIE ZABIERAJ NAS WIĘCEJ NA TAKI MASAŻ. Więc przestałam.

Na przestrzeni 13 lat praktyki jako terapeuta i nauczyciel hawajskiej pracy z ciałem Lomi Lomi Nui, przekonałam się, że masaż nie musi boleć, żeby był głęboki i skutecznie zabierał ból. Wystarczy zatrzymać się na granicy dyskomfortu i bólu, zanim zablokuje się oddech, zanim ciało nie straci do moich dłoni zaufania.

Bo to zaufanie będzie cholernie trudno odzyskać, jeśli w ogóle. Masaż terapeutyczny nie musi boleć!

Co co znaczy, że ciało mówi

Jak śpię? Co jem? Z kim się spotykam? Jak odpoczywam? Jaką mam pracę? Jak oddycham? Co mówię do siebie, kiedy nikt nie słyszy? Odpowiedzi na te pytania powiedzą Ci jaką masz relację ze swoim ciałem.

Dziś opowiadam od czego zacząć, żeby słyszeć samego siebie wyraźniej. Od tego sama zaczynałam i do tego powracam, kiedy głuchnę i zapominam. W dbaniu o ciało pomaga mi masaż hawajski, którego jestem i klientką i terapeutką i nauczycielką oraz automasaż. To nie są proste sprawy o jakich mówię, choć bardzo bym chciała żeby takimi były…

Ale warto próbować. Więc będę o tym przypominać i sobie i Wam.

Dobre moce ślę! Kawula