Kawula masuje Kawulą pisane

Gdzie poleciały motyle?

Przyszła do mnie na masaż Lomi Lomi Nui pewnej listopadowej środy. Ubrana w szary, wyciągnięty sweter i zgniłozielone sztruksy. Włosy splecione w dwa warkocze robiły z niej zalęknioną pensjonariuszkę. Podała mi na powitanie drobną dłoń ozdobioną w pierścionek z kamieniem Noc Kairu. Usiadła na białej sofie. Prawie na samej krawędzi, gotowa w każdej chwili uciec.Czytaj dalej…

Kawula inspiruje Kawula pyta

Wola zmiany silniejsza niż strach

Poznałyśmy się rok temu. Obie byłyśmy wtedy w punkcie dużej zmiany. Ja akurat przeprowadzałam się z Niemiec do Gdyni, ona szukała w sobie odwagi by rzucić pracę i zająć się tym, co sprawi jej radość. Ja przyjechałam akurat do Gdyni pomasować moich klientów, ona znalazła mnie i powiedziała, że bardzo teraz właśnie Lomi Lomi NuiCzytaj dalej…

Ciało wg Kawuli Kawula masuje

Niekończący się Dzień Matki

Dzień Matki już minął, a ja do dziś realizuję prezenty jakie „dzieci” podarowały swoim mamom. To dla mnie mocne doświadczenie. Przez dwa tygodnie masować dojrzałe, piękne ciała z tyloma różnymi opowieściami…  Wysłuchać mnóstwa historii. Otrzeć kilka łez. Przyjąć dużo uścisków. Pomilczeć i napić się wspólnie wody z cytryną. Być i nie musieć. Być i niczegoCzytaj dalej…

Czym ona mnie karmi?

Gofry od serca

Lubię domowe jedzenie. Jakoś mam tak, że kiedy jem w mieście niekoniecznie dobrze się potem czuję. Lubię zapach smażonej cebulki, świeżo pokrojonej bazylii czy bulgoczącego curry. Lubię poszczególne etapy doprawiania dania i ten moment kiedy idealna kompozycja zostaje zaakceptowana przez moje kubki smakowe. Gotuję prosto. Czasem dość minimalistycznie. Lubię eksperymentować i dobierać przepisy pod mojeCzytaj dalej…