Energia niskiej wibracji w życiu codziennym
Uncategorized

Energia niskiej wibracji w życiu codziennym

14423602_1734717936557850_251992654_o

Dziś gościnny tekst męską ręką pisany, kogoś, kto przyciągnął się do mojego życia w bardzo zakręcony i pozytywny sposób. Jego radość życia, zielony sposób bycia i chęć dzielenia się swoją wiedzą sprawiły, że zaprosiłam Michała do napisania aloha tekstu. O tym, co mu w duszy gra na teraz. Może i wyszło poważnie i serio serio, ale też nasz umysł jest serio sprawą wymagającą ogarnięcia ;-). Daję Wam zatem nowy nabytek  wysokoenergetyczny i kreatywny. Oto człowiek: Michał „Vasquez” Plewniaktancerz Break Dance, prowadzi warsztaty i regularne zajęcia taneczne, jak również sędziuje Mistrzostwa Polski w tańcu! I… Prowadzi inspirujący podcast Each One Teach One

Pierwszy i mam nadzieję, nie ostatni tekst Michała można rozpocząć ;-). Obiecuję zrobić z nim wywiad i wyciągnąć wszystkie pozytywne smaczki inspirująco wzmacniające ;-).

O tym, że energia jest wszechobecna mówi się coraz częściej. Zazwyczaj słyszymy o pojęciach – pozytywna energia lub negatywna energia. Ona płynie wszędzie, na zewnątrz jak również wewnątrz nas. Słyszymy cały czas aby otaczać się pozytywną energią i nie wchodzić w interakcje z negatywną. Wydaje się to prawie niemożliwe, ponieważ negatywne sytuacje prowokują negatywną energię na każdym kroku naszego życia. Czy jest jakiś sposób na to aby nie doświadczać negatywnej energii w życiu?

Jedną z najbardziej destruktywnych energii jest energia strachu.

To ona powoduje, że w naszym ciele wytwarzają się związki chemiczne i zachodzą reakcje, które blokują nas a wręcz unieruchamiają. Kiedy się boimy (nie ważne czy jest to sytuacja na żywo czy też np. podczas oglądania horroru) nasz prawdziwy potencjał jest chwilowo zagłuszony. Mówiąc prawdziwy potencjał mam na myśli energię prosto z rdzenia, która jest bazową istotą naszego istnienia, czyli miłość. Strach jest potrzebny tylko i wyłącznie dla równowagi w naszym materialnym świecie. Gdyby go nie było, nasza planeta wyglądałaby i funkcjonowała zupełnie inaczej. Na chwilę obecną większa część naszej planety jest niestety ogarnięta dość niską wibracją. Tak jakby była przykryta mgłą, którą tak na prawdę są twory typu: systemy finansowe, niewykorzystywanie w pełni potencjału ludzkiego, wojny itd. To, że niska wibracja jest na Ziemi to fakt. Ważne zatem jest co my robimy z tą energią i jak możemy nią manewrować dla uzyskania jak najlepszych rezultatów dla siebie. Nie mówię tu o wchodzenie w niską wibrację, gdyż jest ona pasożytem, która na krótką metę może dać korzyści (finansowe, cielesne itd). Chodzi mi bardziej o to jak wieść pozytywne i świadome życie.

W jednej z książek ezoterycznych dotarłem do bardzo ciekawej rzeczy. Negatywne energie manifestują się w życiu człowieku tylko i wyłącznie wtedy gdy sami na to zezwalamy. Powiem więcej. Negatywne byty mówią wprost: „Manifestujemy się wtedy kiedy sami nas o to prosicie. Gdyby nie „furtka” od Was samych nigdy byśmy nie mieli dostępu do takich pokładów energetycznych, które kreują waszą rzeczywistość”

I co Ty na to? My sami dajemy furtkę oraz generujemy energię negatywną poprzez emocje lub wydarzenia związane np. ze strachem. To jest punktem zapalnym do „złych” wydarzeń. Celowo dodaję złych w cudzysłowie, gdyż te wydarzenia po prostu są. Nie są złe nie są dobre, po prostu takie miały być i taką lekcję mieliśmy od nich dostać, nie inną. Wiem, że trudno zaakceptować taki stan rzeczy jednak tak to działa w ujęciu kolektywu na miarę kosmosu – kolektywu do którego należymy. Ale nam wydaje się, że złe wydarzenia dzieją się aby nas pogrążyć. Tymczasem to my sami dajemy przyzwolenie.

Prosty przykład który każdy z Was miał w swoim życiu. Myślenie: „Ojej oby nie było patrolu policji na drodze ponieważ nie mam pieczątki w dokumentach” generuje energię, która idzie do kolektywu. Tam istoty, które wiedzą jak korzystać z niskiej wibracji natychmiast odpowiadają równowagą – czyli tym aby patrol policji pojawił się na drodze. Wydaje się to kosmiczne i nierealne ale nie musicie w to wierzyć ;-).

Trzy wyznaczniki kontroli niskiej wibracji.

Według tej teorii są 3 główne elementy pod które niejako podczepione są energie strachu: finanse, związki, edukacja. Negatywna energia jest tam celowo wpompowana po to aby stworzyć iluzję wyboru dla ludzi. Wiem, że brzmi to strasznie i dla niektórych może wydawać się to negatywne aczkolwiek jest to tylko jedna z teorii (a może i nie?). Rozwodzić się nad wszystkimi czterema elementami nie ma co. Krótko zatem przytoczę jakie są charakterystyki dla każdego z aspektów:

  1. Finanse – tutaj chyba nie ma co się rozwodzić. Wystarczy aby sobie pomyśleć lub zwizualizować jak wyglądałby świat gdybyśmy chodzili do pracy normalnie tak jak teraz (bez wymówek) i nie pobierali za to wynagrodzenia? W zamian wszystkie dobra materialne w równowadze są dostępne dla każdego. Nie ma potrzeby posiadania więcej czy mniej. Jest tyle samo. To pokazuje jak bardzo pieniądzem jest kontrolowana nasza planeta.
  1. Związki – tutaj negatywny aspekt wiąże się ze sztucznie wykreowaną walką płci o dominację. Sex a dokładniej pornografia jest jedną z najbardziej kontrolujących metod pod którymi kryje się strach. Nie chodzi o akt miłosny, chodzi o sztuczny twór wizualny zakrzywiający nam prawdziwy dostęp do energii sexualnej, która jest źródłem szczęścia i życia we wszechświecie. Energii którą większość ludzi ma zablokowaną w ciele. W społecznościach bardziej rozwiniętych gdzie sam akt sexualny gra mniejszą rolę, są o wiele bardziej świadome jednostki. Nie ma walki o dominację.
  1. Edukacja – ponoć łatwo nami kontrolować, ponieważ nawet kiedy chcemy współpracować z większym kosmicznym planem dobra i miłości to i tak w zamian oczekujemy jakiejś zapłaty! To jedna z mocniejszych blokad, która generuje niską wibrację. Ciągle nam za mało i ciągle próbujemy zarabiać pieniądze frustrując się przy tym… Tak też jest nam wpajane już od dziecka na poziomie edukacji. Nie chodzimy do szkoły bo lubimy lub chcemy. Chodzimy bo w przyszłości musimy pracować i zarabiać na utrzymanie i operowanie w trójwymiarowym świecie.

Co możemy zrobić?

Wszystko lub nic. Możesz przejść obok tego artykułu i dalej przeglądać niekończącą się tablicę na Facebooku. Pamiętaj jednak, że sobota i niedziela szybko się kończą 🙂 Tkwiąc w tym niskiowibracyjnym stanie powinniśmy sobie zacząć uzmysławiać jakie są ważne aspekty naszego życia. Martwiąc się i generując strach, przyciągamy go do siebie a wręcz zapraszamy istoty ciemne do zakrzywiania naszej rzeczywistości. Prostym działaniem jest odwracanie rzeczywistości (która i tak jest wirtualna) z negatywnej na pozytywną. Wszystko da się przemienić na drugą, dobrą stronę mocy. Stawiajmy pytania, kwestionujmy wszystko co się dzieje wokół nas. Uważajmy na to o czym myślimy, co mówimy. Wystarczy być uważnym. Machina rozwoju świadomości i tak już ruszyła i wibracja Ziemi idzie w górę w tempie jakiego chyba jeszcze nigdy nie było. Dlatego jest to pozytywny aspekt tego artykułu. Może Cię wystraszyłem na początku energią strachu, ale właśnie to pokazuje, że liczy się efekt końcowy. Liczy się to, co piszę w ostatnim akapicie 🙂 Nie tworząc napięcia wokół trzech wyżej wymienionych aspektów stajemy się wolni i odkodowani. Pieniądze przychodzą z łatwością, sex i związki to nie jest wieczna męczarnia z humorzastymi kobietami czy też zdradzającymi facetami. Edukacja staje się wzrastaniem, czymś czego wręcz pragniemy bo czujemy, że to nas rozwija a nie trzyma w ramach przeszłości i nauki o tym co było. Nie musimy z niczym walczyć. Wystarczy być uważnym wpływu tych energii na nasz świat. Korzystajmy z różnych metod (medytacja, yoga, zdrowe żywienie, kontakt z naturą, przepływ energii w ciele) aby ostatecznie żyć pięknym i wspaniałym życiem. Wierzę, że da się to zrobić i robię to na co dzień. Wam również polecam odwracanie energii strachu i tworzenie na jej strukturach nowej energii – wibracji miłości, dobrobytu oraz wykorzystywania wewnętrznego potencjału w całości.

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin

5 komentarzy do „Energia niskiej wibracji w życiu codziennym”

  1. Im więcej radości, tym jeszcze więcej radości – głupio brzmi ale to prawda, praktykuję od jakiegoś czasu, polecam każdemu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *