Kawula inspiruje

Intensywnie, inspirująco i masażowo czyli Kawula w podróży

  Dwa tygodnie magii, która dla mnie już powinna być codziennością, tylko ze swojego magicznego powodu nie przestaje mnie zaskakiwać i zadziwiać. Ruszyła Kawula do Polski masować, odwiedzać, spotykać, być. Podróż to była bogata w przeróżne doznania i wirująca intensywnością. Rodzinne spotkania po latach, odnowione kontakty, babcina drożdżówka i jajka świeżo wyciągnięte spod kury. Pociągi.Czytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Kawula inspiruje

Puściło się, niech leci…

Przestałam. Puściło się. Uwolniło. Dni układają się same… W niedziałaniu działanie… Nie wyruszając docieram. Na powierzchni umysłu tworzą się fale. Po zwojach mózgu podróżują myśli… W ciele rodzą się emocje. Dziś nie reaguję. Obserwuję. … kurczę, czy to się uda, jak by tu zrobić więcej, lepiej, szybciej… – acha… to jest myśl… ufff… [myśl łaskoczeCzytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Kawula inspiruje Życie wewnętrzne Kawuli

Spotkanie po latach…

– Czy polubiłbyś/polubiłabyś siebie, gdybyś spotkał/spotkała siebie? Dziś mogę śmiało powiedzieć, że jasne! I dałabym się zainspirować i zmotywować i ponieść hen z marzeniami ku ich realizacji. Gdyby Agnieszka z „wtedy” spotkała siebie z dziś chyba by się trochę wystraszyła i popukałaby się w czoło gdyby usłyszała co ta Kawula wygaduje? Jak to można byćCzytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Ciało wg Kawuli Kawula inspiruje

Wystarczy, że oddychasz

Oto podstawa wszelkiego zdrowia psychicznego: rozkoszą powinno być odczucie ciepła na skórze, rozkoszą powinna być wyprostowana pozycja ciała, rozkoszą – świadomość, że kości obleczone w ciało poruszają się swobodnie (Doris Lessing) Moje ciało posiada niezwykłą inteligencję. Już dawno przestałam się z nim kłócić… Zachwyca mnie ta maszyna… Odkąd złapałam z nim po raz pierwszy kontaktCzytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Kawula inspiruje

Historia pewnego nasionka…

Dawno, dawno temu, za siedmioma morzami, siedmioma górami i siedmioma oceanami, było sobie małe nasionko. Tak naprawdę pozbawione życia. Ot, suchy kawałek czegoś. W zasadzie to nawet nie wiadomo było co z nim począć, bo gdzieś się zagubiła ulotka co z niego może wyrosnąć. Wielu się nad nim głowiło, prowadziło wielkie dysputy ogrodnicze, oglądało podCzytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin