Kawulą pisane

Samochwała wychodzi z kąta

Podczas ostatniego kursu masażu lomi lomi nui pod koniec dnia zapytałam uczennicę: Za co dziś możesz się pochwalić, wymień minimum trzy rzeczy ;-)? Początkowo odpowiedziała mi cisza… Po chwili słyszę: – Dobrze stół umyłam! A co powiesz na to, że trzeciego dnia potrafisz zrobić dużo więcej niż dnia pierwszego? A co powiesz na to, żeCzytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Kawulą pisane

Spotkanie na samym czubku tęczy

To był listopad 2013 roku. Ale wcześniej był wrzesień. Pewnego wrześniowego dnia odebrałam telefon. Ktoś polecił mnie do tej roboty ;-). Jakaś dobra dusza powiedziała, że u Kawuli dają świetne Lomi Lomi Nui i że Kawula się nadaje. Kawula nie miała nic przeciwko, dopiero potem jak usłyszała kogo ma masować to się z lekka zestresowała…Czytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin
Kawulą pisane

Przestań wierzyć swoim myślom

Dziś, w siódmym dniu  „Słucham podcastów w ruchu” inspiracje przychodzą do mnie same. Ustawiają się w kolejce i mówią: Kawula, my na Twoje zawołanie i życzenie, wybierz mnie, mnie wybierz! I wybieram podesłany podcast dość niespodziankowy i nietypowy. Dziś w uszach brzmi Ram Dass i podcast „Pilgrim heart”. Siedzę w pełnym słońcu na balkonie, podziwiamCzytaj dalej…

Podziel się KawuląShare on Facebook
Facebook
Share on Google+
Google+
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on LinkedIn
Linkedin