Kawula masuje Kawulą pisane

Gdzie poleciały motyle?

Przyszła do mnie na masaż Lomi Lomi Nui pewnej listopadowej środy. Ubrana w szary, wyciągnięty sweter i zgniłozielone sztruksy. Włosy splecione w dwa warkocze robiły z niej zalęknioną pensjonariuszkę. Podała mi na powitanie drobną dłoń ozdobioną w pierścionek z kamieniem Noc Kairu. Usiadła na białej sofie. Prawie na samej krawędzi, gotowa w każdej chwili uciec.Czytaj dalej…

Kawulą pisane

KIEDYŚ zamienić na DZIŚ

  Do napisania tego tekstu przyczyniły się odwiedziny kogoś wyjątkowego. Ależ ucieszyło mnie to spotkanie! Nie widzieliśmy się zbyt wiele lat. Najpierw zobaczyłam jego oczy… Wstyd przyznać, ale zaczynałam zapominać jak wygląda osoba, która zajmuje w moim sercu bardzo ważne miejsce. W mojej wyobraźni drobne zmarszczki wokół oczu wygładził czas zostawiając tylko te wyraźne naCzytaj dalej…

Kawulą pisane Życie wewnętrzne Kawuli

Koniec kłamstw!

Jak bardzo zmieniło się moje wnętrze. Czasem zatrzymuję się po środku dnia i patrzę do swego wnętrza i szukam… Szukam tej Agnieszki, która no właśnie… Płakała. Cierpiała. Miała żal. Żebrała. Miotała się. Błądziła po omacku. Co się zmieniło? WSZYSTKO. Gdyby tamta Agnieszka spotkała tę dzisiejszą, zdecydowanie by się nią zauroczyła, ale też nie uwierzyłaby zaCzytaj dalej…

Kawulą pisane

Samochwała wychodzi z kąta

Podczas ostatniego kursu masażu lomi lomi nui pod koniec dnia zapytałam uczennicę: Za co dziś możesz się pochwalić, wymień minimum trzy rzeczy ;-)? Początkowo odpowiedziała mi cisza… Po chwili słyszę: – Dobrze stół umyłam! A co powiesz na to, że trzeciego dnia potrafisz zrobić dużo więcej niż dnia pierwszego? A co powiesz na to, żeCzytaj dalej…