Ciało wg Kawuli Kawula masuje Lomi Lomi Nui

Siła przebicia jednego piórka

Obcięli jej skrzydła. Maczetą słów. Przypalili rany wrogim ogniem. By nie odrosły. Na straży postawili czarnego, rozpalonego złością smoka. Natychmiast zjadał najdrobniejszy przejaw wolności. – Nie po to masz nogi, by latać. – Gdzie startujesz z tymi swoimi pomysłami, przecież sama sobie nie poradzisz. – Zejdź na ziemię, ogarnij się. – Beze mnie jesteś nikim.Czytaj dalej…

Ciało wg Kawuli Lomi Lomi Nui O Kawuli

Była sobie kobieta

  Wyobraź sobie kobietę. Ma dwadzieścia pięć lat. Świeżo po studiach. Powinna mieć głowę pełną marzeń i energię do ich spełniania. Nie ma. Powinna realizować swój potencjał. Nie realizuje. Powinna cieszyć się życiem, młodością i możliwościami. Nic ją nie cieszy. Wyobraź sobie kobietę. Codziennie rano budzi ją ta sama myśl: aha, kolejny dzień życia, nieCzytaj dalej…

Ciało wg Kawuli Kawula masuje Lomi Lomi Nui

Syrena na masażu

Przyszła do mnie w samym środku ulewy. Miała przemoczone buty i końcówki nogawek granatowych dżinsów. Deszcz bębnił o parapet. Przez chwilę myślałam, że to sąsiad wylewa coś przez okno. – Nieźle się zaczyna… – powiedziała podając mi chłodną, drobną dłoń. – Chciałam odwołać, ale mój kark nie może już czekać… Buty i skarpetki położyłam naCzytaj dalej…

Ciało wg Kawuli Kawula masuje

Niekończący się Dzień Matki

Dzień Matki już minął, a ja do dziś realizuję prezenty jakie „dzieci” podarowały swoim mamom. To dla mnie mocne doświadczenie. Przez dwa tygodnie masować dojrzałe, piękne ciała z tyloma różnymi opowieściami…  Wysłuchać mnóstwa historii. Otrzeć kilka łez. Przyjąć dużo uścisków. Pomilczeć i napić się wspólnie wody z cytryną. Być i nie musieć. Być i niczegoCzytaj dalej…