Kawula inspiruje Kawula masuje Lomi Lomi Nui

Pamięć

Gdybyś miała możliwość zachować tylko jedno wspomnienie, co by to było? Trafia mnie pytanie zadane po angielsku.

Przymykam oczy. Przez chwilę umysł przewija klatki ze zdjęciami, ludźmi, przedmiotami, miejscami. Tymi wszystkimi fascynującymi doświadczeniami, które nie raz pozostawiały mnie bez słów, z sercem roztopionym i nienazwanym zachwytem. Ale to nie to. To też nie to. Bez tego też mogłabym żyć. I to, gdyby miało odejść, pożegnam. Tamto ważne, ale nie aż tak. Żaden przedmiot. Żaden człowiek. Nawet mój pies…

Czytaj dalej…
Kawula masuje Lomi Lomi Nui

Chmura

Cieszę się jak małe dziecko! Jestem zachwycona tym, co się dzieje, kiedy kreatywność mówi: Kawula, TERAZ, siadaj, pisz, podyktuję Ci wszystko, a potem… potem to nagrasz, o nic się nie martw, będzie fajnie.

I było mega fajnie, mimo przeciwności technicznych wielu. Się uparłam. Się napiłam litrów zielonej herbaty. Się w końcu zachwyciłam jak z porozrzucanych puzzli poukładało się coś fajnego. Oto nowe nagranie na chmurze 🙂 I znowu do wyboru wersja dźwiękowa i czytana. Na co masz ochotę, wybieraj, czerp, doświadczaj…

Czytaj dalej…
Kawula inspiruje Życie wewnętrzne Kawuli

Love story

I

Urodziłem się 14 lutego 2015 roku. Podobno to dzień zakochanych. W zasadzie to nie do końca wiem jaka była wtedy pogoda bo pierwszy raz oczy otworzyłem dopiero kilka dni później. Nazywano mnie dzieckiem miłości i w ogóle… Może to i prawda, ale jak wytłumaczyć to, że byłem kochany jeszcze przed narodzinami? Jak wytłumaczyć to uczucie, które ludzie nazywają przeczuciem? Nie wiem… Wiem tylko jedno, że kiedy dwa miesiące po narodzinach JĄ zobaczyłem, wiedziałem, że to ONA, że to uczucio-przeczucie właśnie znalazło swoje przeznaczenie. (Nie wiem dlaczego, ale słowo przeznaczenie wydaje się być całkiem na miejscu. ONA też go użyła, a ONA wiedziała tak samo jak ja. I miała to samo uczucio-przeczucie, więc nie mogło być inaczej).

Czytaj dalej…